Archiwum 08 października 2002


paź 08 2002 MY ULUBIONY TEACHER- GAWRON- I WANT U HONEY...
Komentarze: 1

GŁUPIOMI TO MÓWIĆ, ALE TEN KUTAS PSUJE CAŁY UROK NASZEJ SZKOŁY ( A SZKÓŁKA JEST NAPRAWDE SPOKO) UCZYĆ - UCZY DOBRZE, COŚ TAM ZOSTAJE MI W GŁOWIE, ALE NAJBARDZIEJ ZOSTAŁO MI - OPOWIDAŁ JAK JEGO ŻONKA RODZIŁA GAWRONKA JUNORA, POZA TYM, ŻE BYŁO TO CHLERNIE NUDNE TO JESZCZE ZBIERAŁO MI SIE NA WYMIOTY(!!!) PRYSZCZATY KRETYN ( NIENAWIDZE GO!!!). POMIJAJĄC MUSZTRĘ KTÓRA TOWAŻYSZY KAŻDEMU ROZOPOCZĘCIU LEKJCI ( + TO SPOJŻENIE JAKBYŚ MU MATKE ŚMIERDZĄCYMI SKARPETAM ZABIŁ!!!) WTEDY CZUJE, ŻE JESTEM DO DUPY I TAK NIEMA SENSU SIĘ STARAĆ BO  GAWRI OCENI CIĘ WEDŁUG WŁASNYCH KRYTERIÓW KTORE SĄ ZALEŻNE OD STOPNIA LUBIENIA DANEJ OSOBY ( LUB OD CZĘSTOTLIWOŚCI ROBIENIA LODÓW NA  MINUTE!!!) OCZYWIŚCIE Z TYMI LODAMI TO ŻARTUJE, GDYŻ BYŁOBY TO NIEETYCZNE. APROPOS JAK TAKI NIEDOJEBANY CZŁOWIEK MOŻE UCZYĆ DZIECI I MŁODZIEŻ  ETYKI!!!  NO WAY!!!A JEDNAK MOŻE KIEDYŚ WYLECI CHOĆ NIE SADZĘ - PEWNIE DYREKTORKA MA Z NIEGO POŻYTEK NA DŁUGIEJ PRZERWIE ( W PIWNICY...) JA NIC NIE SUGERUJE!!! WIDZIMY, ŻE NIE SPEŁNIAŁ WYMOGÓW PANI DYREKTOR Z LICEUM WIĘC WYLECIAŁ....! OOOPSSS! MOŻE BYŁ ZBYT BRUTALNY W SWOICH POCZYNANIACH....? JESTEM NIEWYŻYTA,ALE GDZIEŚ MUSZE WYLAĆ SWOJE NAPALENIE NA TEGO POJEBAŃCA!!! WIĘC ROBIĘ TO TU I MAM NADZIEJĘ ŻE ON TO PRZECZYTA I SIĘ ZMIENI, TO TYLKO CZŁOWIEK KTÓRY NIEZABARDZO WIE JAK GADAĆ Z TAKIMI LUDZMI JAK MY - PO CHUJA ZOSTAWAŁ NAUCZYCIELEM, JEŚLI NIE LUBI DZIECI!!!CHOCIAŻ CHCIAŁABYM ŻEBY SIE ZMIENIŁ KAŻDY POWINIEN MIEĆ SWOJA SZANSE.......  

k8 : :